Dzisiaj przespacerowałam się po waszych blogach . Jeszcze nie wszystkie odwiedziłam ,ale zaczęła ogarniać mnie ta magia świąt. Ostatnio cierpię na brak czasu ,ale pokażę wam co powstało jakiś czas temu. Aniołki powstały i powędrowały w dobre ręce ,a stajenka do dziś cieszy oczy w święta.
Melduję ,że pociąg z lalami zrobionymi dla hospicjum odjechał dziś o godzinie 12:04. Nie obyło się bez problemów. Jako ,że mieszkam w maleńkiej wiosce, mam czasem wrażenie ,że na końcu świata.